Jesteśmy na Facebooku Centrum Dobrego Wychowania
Warsztaty i wycieczki dla klas Kursy i szkolenia Strefa Wiedzy kursy
Zapisz się na darmowy kurs Jak Skutecznie Pracować z Grupą i Klasą

Jak sobie radzić z komórkami na lekcji? [6 pomysłów]

Komórki

Telefon komórkowy stał się nieodłącznym atrybutem młodego człowieka nawet już w szkole podstawowej. Bardzo często jednak obecność telefonów komórkowych utrudnia prowadzenie lekcji. Przedstawiamy kilka porad jak można poradzić sobie z tym problemem.
 

1. Całkowity zakaz?

Zapewne telefony rozpraszałyby najmniej w czasie lekcji, gdyby w ogóle ich nie było, a więc, gdyby w szkole obowiązywał całkowity zakaz używania telefonów. Zazwyczaj jednak takie rozwiązanie nie jest dobre, ponieważ, może wywołać szerokie protesty i być po prostu nieskuteczne, może psuć wizerunek szkoły, a także dlatego, że telefony równie często jak do rozrywki i rozpraszania mogą wykorzystywane są prze uczniów w przydatnych i ważnych sprawach (np. kontaktu z rodzicami).
 

2. Przechowanie w czasie lekcji?

Można przy wejściu do klasy ustawić skrzynkę i poprosić uczniów o złożenie tam swoich telefonów na czas lekcji, jednak może się zdarzyć się sytuacja, że ktoś do skrzynki włoży jeden telefon, a wychodząc z klasy weźmie więcej niż jeden, co może być problematyczne. Można by to rozwiązać w taki sposób, że nauczyciel ma specjalną skrzynkę z podpisanymi przegródkami i tam sam osobiście chowa i podaje uczniom telefony, jednak jak wiemy to też byłoby problematyczne, ponieważ zajmowałoby dużo czasu, a też telefonowi coś mogłoby się stać (np. może któryś z telefonów może spaść przy podawaniu 30 sztuk).
 

3. Wykorzystanie na lekcji

Dobrym pomysłem jest pokazanie uczniom, że telefon może być przydatnym narzędziem nauki i można go wykorzystać nie tylko jako kalkulator, ale również tłumacz, notatnik, itp. W tym temacie nie należy jednak przesadzić, ponieważ pod pretekstem nauki uczniowie mogą wykorzystywać telefon do innych celów.
 

  • Więcej o tym jak robić taką angażującą edukację i jak uczyć myślenia znajdziecie w moim podręczniku: Jak Uczyć Skuteczności.

    Na ponad 500 stronach zebrałem dla Was pomysły, sposoby, inspiracje, metody i gotowy program edukacyjny mówiący o tym jak siebie i innych uczyć 4 FILARÓW SKUTECZNOŚCI: myślenia, współpracy, aktywności i wytrwałości.

    ZOBACZ PODRĘCZNIK

     

 

4. Kodeks używania telefonów

Dobrą praktyką jest ustalenie z uczniami wspólnych zasad postępowania, jakimi będziemy się kierować przy używaniu telefonów w szkole. Możemy np. ustalić, że w czasie przerwy można rozmawiać, ale nie za głośno, tak żeby nie przeszkadzać innym, że w czasie lekcji telefon należy wyłączać, chować do plecaka i wykorzystywać tylko na polecenie nauczyciela. Ważne jest tutaj również ustalenie konsekwencji za złamanie tych zasad, np. przechowanie telefonu przez nauczyciela, przygotowania wypracowania lub prezentacji na temat dobrych manier używania telefonu, itp. Ważne jest tutaj również to, że nauczyciel również musi stosować się do spisanych zasad.
 

5. Dzień bez telefonu

Wprowadzenie takiego kodeksu warto poprzedzić organizacją w szkole Dnia bez telefonu, czyli dnia, w którym nikt nie będzie używał komórek nawet na przerwie. Jest to możliwe, ale akcję trzeba dobrze przygotować, zaprosić do jej organizacji uczniów, rozpromować, zorganizować wydarzenia towarzyszące, np. animacje w czasie przerw, gazetkę na temat szkodliwości promieniowania mikrofalowego, a następnie podsumować.
 

6. Szerokie oddziaływanie wychowawcze

Warto jednak pamiętać, że wszystkie podejmowane przez nauczyciela, czy dyrektora kroki powinny wpisywać się w szersze oddziaływania wychowawcze. Jeśli w naszej szkole uczniowie będą uczestniczyli w systematycznych oddziaływaniach budujących ich kompetencje społeczne i osobowe wtedy jakiekolwiek oddziaływania ograniczające nadmierne używanie komórek, czy innych zjawisk negatywnie wpływających na uczniów i nauczycieli będą skuteczniejsze.

A Wy jakie macie pomysły na radzenie sobie z telefonami w czasie lekcji? Zapraszamy do dyskusji w komentarzach.

 

Przegląd kursu Jak Skutecznie Pracować z Grupą i Klasą:

[11/21] Przygoda w edukacji
[12/21] Jak uruchomić motywację w naszej grupie?
Część 3. Konkretne sytuacje – konkretne rozwiązania
[13/21] Jak sobie radzić z komórkami na lekcji? [6 pomysłów] (JESTEŚMY TUTAJ)
[14/21] Jak rozwiązywać konflikty?    
[15/21] Dlaczego warto uczyć dzieci i młodzież programowania?
[16/21] Kostka emocji [do pobrania]    
[17/21] 5 elementów inspirującej wywiadówki [do pobrania]
[18/21] Prosty sznurkowy gadżet do pracy z grupą [zrób to sam]
[19/21] Egzamin -> JUŻ MOŻESZ PRZYSTĄPIĆ
[20/21] Bonusowa niespodzianka 1.
[21/21] Bonusowa niespodzianka 2.

33 odpowiedzi do artykułu “Jak sobie radzić z komórkami na lekcji? [6 pomysłów]

  1. Magda

    U mnie uczniowie zostawiają telefony w specjalnym pudełku na pierwszej ławce, niestety niektórzy przynoszą 2 a nawet 3 aparaty, oddają ten “drugi” a swój ukrywają… to plaga na sprawdzianach, co gorsze rodzice nie widza w tym nic złego, u mojego dziecka jedna z mam nawet napisała skargę na nauczyciela za to że zabrał dziecku telefon bo słuchało muzyki na lekcji… (4 kl podstawówki). Moi uczniowie już się przyzwyczaili, że tak robią i chwilowo ta metoda się w miarę sprawdza.

  2. Anna

    W naszej szkole jest zakaz używania telefonów komórkowych. Odstępstwem jest pilna potrzeba skontaktowania się z rodzicem, dzieje się to za zgodą i wiedzą nauczyciela. Dzieci mogą również zabrać ze sobą telefon na wycieczkę.
    Uważam, że zakaz używania telefonów w szkole jest właściwy. To czas na naukę oraz na pogłębianie więzi koleżeńskich, rozmawiając w cztery oczy a nie stojąc obok siebie i pisząc sms-y.

  3. Natalia

    Dyrekcja wprowadziła w mojej szkole całkowity zakaz używania telefonów komórkowych, pod naciskiem nauczycieli zgodziła się na użycie “do celów edukacyjnych” na lekcji, jednak mimo próśb nie został wprowadzony system, ani zasady. Nie ma żadnych narzędzi pozwalających wyegzekwować ten zakaz poza nieustannym wzrokowym kontrolowaniem uczniów na przerwach i słownym molestowaniem o schowanie telefonu. Sytuacja jest koszmarna bo dyrekcja sprawdza czy nauczyciele na przerwach ścigają za komórki. Szkoda gadać.

  4. Kamila

    Zakaz używania telefonów na lekcjach jest jak najbardziej na miejscu. To jest czas na naukę, a nie na zabawy telefonem! Popatrzcie na stanowisko nauczyciela, który posiada w klasie 20-30 uczniów, którzy pisząc sms, przeglądając Internet w telefonie nie skupiają się na tym na czym powinni, a mianowicie nauce. Gdy uczeń nie umie czegoś to często zwalana jest odpowiedzialność na nauczyciela, bo nie wytłumaczył, nie umiał przekazać wiedzy itp… A gdzie wtedy jest wina ucznia który nadzwyczajnej w świecie nie uważał?! Sama rekwirowałam telefony na lekcji, ponieważ uczniowie zamiast lekcją zajmowali się wysyłaniem wiadomości, a przy obecnej ignorancji wielu uczniów upomnienia nic nie dawały. Lekcja i szkoła to czas na naukę, a nie na wysyłanie sms… Dawniej nie było problemu, jeżeli rodzic chciał skontaktować się z dzieckiem, to po prostu dzwonił do sekretariatu szkoły i tam odbywała się rozmowa. Obecna młodzież niestety w większości zna już tylko swoje prawa, ale o obowiązkach zapomina… Nie wspomnę nawet o ich zachowaniu, które jest często poniżej jakichkolwiek norm.
    U mnie na lekcji, jeśli zauważę telefon to wpisuje uczniom uwagę w zeszyt i punkty „ujemne”, które mają wpływ na ocenę zachowania.

  5. Ewa

    Na niektórych zajęciach pozwalam uczniom używać telefonów do celów naukowych. W dzisiejszych czasachj jest do interesująca forma szukania różnych informacji potrzebnych do wykonania jakiegoś zadania czy prezentacji. Należy jednak pamiętać, żeby sprawdzać czy uczniowie wykorzystują telefony zgodnie z poleceniem nauczyciela.

  6. Ewa Kuszewska

    Uczniowie po wejściu do klasy odkładają telefony do pudełka stojącego na stole nauczyciela. Pilnują siebie nawzajem. W niektórych klasach wychowawcy ustalili z rodzicami, że jeden dzień w tygodniu jest dniem bez telefonu – uczniowie deponują go u wychowawcy na cały dzień.

  7. Katarzyna

    Ja nie mam problemu na lekcjach, bo od dawna stosuję zasadę uczeń wchodzi do klasy i odkłada telefon na stół stojący pod tablicą. Dzieciaki same się pilnują. Używamy telefonu tylko, gdy potrzebuję do prowadzenia zajęć. Wazne- ja nie korzystam ze swojego telefonu podczas lekcji

  8. Izabela W.

    Staram się pogodzić z tym, iż nowe technologie coraz bardziej opanowują nasz świat. Niemożliwym jest odbieranie tego młodym. Podczas swoich zajęć chcę ukazać uczniom bezpieczne i dobre strony korzystania z dóbr nowoczesnych technologii. Zorganizowałam zajęcia z wykorzystaniem tabletów i strony “Google Maps” na których zwiedzamy wirtualnie różne zakątki świata. “Wygrzebałam” również kamerkę internetową z wioski św. Mikołaja w Rovaniemi 🙂 Dla starszych wykorzystuję alpikację kahoot! do weryfikacji ich wiedzy. Trzeba czerpać z tego co się ma! Polecam 🙂

  9. Kamila

    W szkole średniej komórka jest "przyrośnięta" do ręki 🙂 Nie zabraniam, nie zabieram, ale też uczę specyficznych przedmiotów, wszystkie przy komputerach. Wykorzystuję komórki do quizów (kartkówki tylko tak robię) i np. lekcji z QR codami. Trzeba to uzależnienie od telefonu wykorzystać.  

  10. Grzegorz

    Dzień dobry

    Czytając powyższe wpisy i zastanawiając się nad sytuacją w mojej szkole oraz innych, w kórych mogłem obserwować sposoby "radzenia" sonie w zkomórkami uważam, że – z jednej strony postępu nie da się zatrzymać (nasi uczniowie to pokolenie, które nie zna świata bez komórki i internetu), z drugiej, jak we wspomianych Czechach – komórki mogą rozwalać lekcje. I, jesli rodzice nie będą partycypować w wychowaniu własnych dzieci w społeczności szkolnej, w czasie zajęć, to żadne sankcje (których tak na prawdę nie ma, a podane powyżej sankcje są niezgodne z prawem szkolnym i psują opinię o nauczycielach) nic nie dadzą. Pozostaje rozmowa edukacyjno – wychowawcza i akcyjność oddziaływań z nadziją, że coś to da i daje w przyszłości.Osobiście jeszcze zróżnicowałbym postrzeganie tej sytuacji na poziomy edukacyjne, typy szkół, zamożność rodziców i uczniów (środowisko okołoszkolne) oraz kulturę samej szkoły, nastawienie (współpracę) nauczycieli i konsekwencję dyrekcji. Można i warto o tym rozmawiać oraz wychowywać młodzież, aczkolwiek – jeśłi w kościele czy teatrz, operze u osoby dorosłej odzywa się telefon czy, co gorsza, ona sama dzwoni – czego oczekiwac od młodzieży? A przykłady mediów (w tym społecznościowych) – co pokazują i jak ukierunkowują młode pokolenie?

    Telefon, w takiej czy innej postaci będzie częścią życia i narzędziem dla człowieka – zamiast z nim walczyć, edukujmy, wychowujmy i nauczmy korzystać – rodziców też 🙂

    Miłęgo dnia

  11. Wiolka

    w szkole średniej trudne jest zabronienie uczniom korzystania z telefonu, ja np. jeśli zauważę, że ktoś korzysta idzie do tablicy rozwiązywać przykład. Bardzo nieliczni z nich korzystają.

  12. Katarzyna

    Uczę w szkole średniej i nie wyobrażam sobie wprowadzenia zupełnego zakazu używania telefonów w szkole, natomiast ważne jest aby jasno określić zasady korzystania z tel. i konsekwentnie ich przestrzegać. Popieram, jak najbardziej akcje typu " Dzień bez telefonu", lub prowadzenie pogadanek, czy dyskusji z młodymi ludźmi na temat uzależnienia od telefonu, gdyż w obecnych czasach młodzież generalnie nie dostrzega tego, że obok jest ktoś z kim można porozmawiać, pośmiać się , miło spędzić czas chociażby na przerwie. Żyjemy w czasach kiedy postęp cywiiilizacyjny jest na takim poziomie że od najmłodszych lat dzieci mają już styczność z urządzeniami typu telefon, jak i wiele innych, i nie powinniśmy im tego zabraniać, ale uczyć ich właściwego korzystania z tych technologii, uświadamiania jednocześnie zagrożeń jakie ze sobą niosą.

  13. Aga

    To prawda telefony to duży problem i jeszcze większe wyzwanie dla nauczyciela. Zakaz zawsze budzi bunt. Dobrym sposobem jest poszukanie alternatywy, takiej, która by pokazała, że uczniowie "nie tracą" a zyskują również coś.

  14. Monika

    Podczas moich zajęć uczniowie mają wyłączone telefony. Jednak co jakiś czas prowadzę zajęcia z telefonami.

  15. Kasia

    W naszej szkole wprowadziliśmy zakaz używania telefonów na lekcjach i naprzerwach także. Pierwszy tydzień był trudny, bo trudno było uczniom bez komórki w ręku. Teraz po miesiącu widać, że jest w porządku. Sporadycznie zdarza sie, że ktoś się zapomni, za to uczniowie zaczęli ze sobą po prostu rozmawiać, grają w karty itp. Uwieżcie mi była to dobra decyzja. Odpoczynek od komórki na czas pobytu w szkole jest możliwy, tylko trzeba być konsekwentnym.

  16. Jolap

    Z pewnością zakazy do niczego dobrego nie dorowadzą. Wg mnie dobrym pomysłem jest alternatywą. Może warto zapytać uczniów co chcieliby robić na przerwach. 

  17. Iwona

    W mojej szkole uczniowie dają przed lekcjami komórki do specjalnych przegródek. Na przerwie mogą w razie potrzeby zadzwonić. Uważam, że w ciągu dnia tak często z nich korzystają, więc taki ,,odpoczynek" jest jak najbardziej zasadny. Uważam, że w szkole, podczas lekcji nie powinno się ich używać. Jest wiele innych ,ciekawych form,które można wykorzystać. Apilkacje, owszem, na wycieczce np. z przyrody, pod warunkiem, że każdy będzie miał do niej dostęp,że żaden uczeń nie poczuje się gorszy, bo ma ,,stary" telefon. 

  18. Iwona

    Doświadczenie nauczyło mnie, że marchewka jest skuteczniejsza niż kij. Nauczyłam moich uczniów, że jest czas na korzystanie z telefonu, a potem proszę o schowanie i pracujemy dalej. Zdecydowanie lepiej dotrzeć do młodego człowieka prośbą niż karaniem i groźbą, bo to go tylko prowokuje do złośliwości. 

    Oczywiście trudniej jest na zastępstwach, w klasach,  w których nie uczymy. Wtedy najpierw pracuję nad relacją z uczniami, chwila pogadanki z przymrużeniem oka i też się da bez telefonów.

  19. Karolina

    Wydaje się, że jasno określone wymogi i punkty karne za niesubordynację to jedyna metoda w tym przypadku.

  20. AgataK

    Zaskakujące, że jednak w większości szkół podstawowych jest zakaz używania telefonów. W mojej też. Fajnie byłoby pozwolić im korzystać np z jakiejś konkretnej aplikacji, ale to rodzi wiele problemów – ktoś ma stary telefon, ktoś nie ma dostępu do internetu, ktoś inny nie wie jak to zrobić. U mnie są do wypożyczenai tablety z zainstalowanymi konkretnymi aplikacjami i to rozwiązuje problem póki co:)

     

  21. Natasa Pajestkova

    Moze w podstawowce latwiej z tym walczyc, ale w szkole sredniej makabra. Ja mieszkam w Czechach i tu istnieje tez zasada, ze nie mozna zatrzymywac komorki ucznia. W kodeksie szkolnym jest zakaz uzywania podczas lekcji razem z konsenkwecjami, ale uczniow to nie obchodzi. Rodzice tez nie reaguja na uwagi. Jak poprosze o polozenie komorki na moim biurku, to uczen odmawia. Kompletnie rozwala to czasami lekcje. I co najgorsze, uczniowie z nich sciagaja przy sprawdzianach. Pisza do siebie sms-esy, nawet rodzice do nich dzwonia w czasie lekcji i jak nie pozwalam odebrania, to najpierw zloszcza sie uczniowie i pozniej skarza sie rodzice. 

  22. Aneta

    U nas z telefonów korzystać mogą uczniowie z sekretariatu. Swoje mają wyłączone w czasie lekcji, chyba, że zgodnie ze spisanym z nauczycielem danego przedmiotu kontraktem, są specjalnie przyniesione na daną lekcję, aby wykorzystać je w czasie zajęć. Po użyciu są wyłączane.Trzeba będzie jednak przedefiniować ten punkt w ocenianiu zachowania, bo nie zatrzyma się postępu technologicznego.

  23. Ania 11

    Również jestem za tym aby podczas lekcji telefony były wyłączone i znajdowały się w plecakach. Tak jest w naszej szkole,na przerwie 6czen musi zapytać czy może skorzystać z telefonu , Mamy też specjalny punkt w regulaminie szkolnym dotyczący posługiwania się telefonem,oraz odpowiedni sposób karAnia ucznia  za nie przestrzeganie regulaminu.

  24. Beata, Joanna

    W mojej szkole jest zakaz używania telefonów komórkowych. W nagłych przypadkach (o czym mówi Statut Szkoły) uczniowie mogą dzwonić do rodziców za pozwoleniem nauczyciela. Zdarza się, że  na zajęciach korzystamy z telefonów i jest to zamierzony cel moich zajęć, który wzbogaca lekcje i buduje motywację do pracy.

  25. Małgośka

    W naszej szkole jest zakaz przynoszenia telefonów. Rodzice dzwonią na komórkę szkolną albo moją w ważnych sprawach. Uważam, że jest to bardzo dobry pomysł, gdyż dzieci pracują na zajęciach, a nie myślą o grach.

  26. Elżbieta

    Osobiście jestem w dobrej sytuacji, bo w przedszkolu dzieci jeszcze nie używają telefonów komórkowych. Gdybym pracowała w szkole, ustaliłabym zasady korzystania z telefonu podczas zajęć z młodzieżą. Napewno byłyby wyciszone lub całkowicie wyłączone. Gdyby była potrzeba, wyszukania potrzebnych informacji na lekcję z internetu, to mogłyby z niego skorzystać, ale tylko w takich sytuacjach.

  27. Dorota

    W dobie kiedy telefon komórkowy całkowicie zawładnął życiem młodych ludzi ciężko jest egzekwować całkowity zakaz używania telefonu w szkole (zakazany owoc zawsze lepiej smakuje). Można wypracować zasady jego używania (jest to na pewno długa droga). Przecież telefon komórkowy to internet, więc możemy korzystać z niego, aby wyszukiwać treści potrzebne nam na zajęciach – oczywiście kontrakt, który mamy z grupą pozwala nam na umiejętne korzystanie z tego urządzenia.

  28. Anna

    W naszej szkole telefony są zbierane na początku lekcji do koszyczka. Jesli ktoś nie odda i korzysta w czasie lekcji to otrzymuje punkty ujemne. To sie sprawdza, mimo straty czasu na zebranie telefonów.

  29. A.

    Uczniowie mogą przynosić do szkoły telefony, ale robią to na własną odpowiedzialność, podczas lekcji telefony mają być wyłączone o ile nauczyciel nie poprosi o ich wykorzystanie np w jakimś ćwiczeniu, zadaniu lekcyjnym. Za niestosowanie się i korzystanie z niedozwolonych urządzeń elektronicznych uczniowie otrzymują punkty ujemne z zachowania, a jeśli sytuacja się powtarza kary dyscyplinujące w postaci upomienia wychowawcy, przeprowadza się rozmowy z rodzicami, pedagogiem szkolnm w najtrudniejszych wypadkach:  nagany dyrektora, obniżenie oceny z zachowania nawet do najniższego. Zdarzają się przypadki, gdy po rozmowach z uczniem, rodzicami, uczniowie przed lekcję sami oddają telefony na biurko nauczyciela wiedząc, że będzie ich "kusił", a mają świadomość, że przez to nie będą mogli się skupić.

  30. Barbara

    W naszej szkole jest calkowity zakaz przynoszenia telefonów komorkowych.Uczniowie mogą na własną odpowiedzialność wziąć ze sobą telefon na wycieczkę.Szkoda,bo można wykorzystać telefon w czasie zajęć i urozmaicić lekcje,ale za to uczniowie nie siedzą już na przerwach wpatrzeni w telefony komórkowe,urozmaicając sobie czas wolny w inny sposób.Do rodziców mogą zadzwonić ze szkolnego telefonu,rodzice rownież dzwonią w ważnych sprawach na telefon służbowy.

  31. Anna

    W czasie lekcji jest zakaz wyciągania telefonów. Jeśli nauczyciel zauważy telefon to wpisuje uczniowie punkty "ujemne", które mają wpływ na ocenę zachowania. Na początku roku nie na wszytkich uczniów działało, ale pod koniec semestru i w II półroczu super działa-uczniowie pilnują się. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *